Baja Gothica list otwarty Violi Dernegowskiej
W związku z odwołaniem rajdu Baja Gothica zamieszczamy list otwarty Violi Dernegowskiej, organizatora, skierowany do " ekologów".
BAJA GOTHICA W INNEJ FORMIE - LIST DO EKOLOGÓW
2010.04.22 Michał Mikulski
Zaledwie wczoraj pisaliśmy o odwołaniu terenowego rajdu Baja Gothica. W międzyczasie pojawiło się wiele informacji, o tym, że rajd jednak się odbędzie. Wszystkie detale dotyczące formy i harmonogramów czasowych znajdziecie na stronie organizatora. Odstawmy jednak na sekundę ustalenia i zerknijmy na list otwarty do ekologów napisany przez Violę Derengowską, współorganizatora rajdu.
„Każda działalność człowieka jest destrukcyjna dla środowiska. Ekolodzy też są destrukcyjni dla środowiska - korzystają z samochodów, siedzą w budynkach, kupują produkty wytworzone ze szkodą dla środowiska. Jedzą, piją, śpią i zanieczyszczają. Oglądają TV i korzystają z komputerów.
Sztuką życia jest równowaga. Zarówno równowaga emocjonalna, jak i społeczna. Równowaga pomiędzy „szkiełkiem i okiem", a „sercem". Nie da się powstrzymać ludzi od jeżdżenia samochodami, quadami czy motocyklami, dopóki mogą je kupić. Wątpliwym jest, że organizowanie rajdów terenowych w Toruniu wpływa na popularyzację tego sportu w Toruniu. Wierzę, że to jest pasja wynikająca z większych doświadczeń niż tylko Transgothica. Wynika z Paryż Dakar, z żużla, z Hołowczyca, z miłości do motosportu w ogóle.
Blokowanie rajdów dla zasady, nie jest żadnym rozwiązaniem. Rozwiązaniem kwestii ochrony środowiska i wyjątkowych gatunków jest dbałość. Dbałość wyrażająca się w zapobieganiu niszczeniu. Aby coś ochronić, trzeba to najpierw zdefiniować, następnie udostępnić tę wiedzę. Dopiero wtedy wiadomo, co jest pod ochroną i co może ulec zniszczeniu. Istnieją w cywilizowanym świecie formy komunikacji i popularyzacji takich informacji.
Dbałość wyraża się również w rozsądnym podejściu do potrzeb. Skoro potrzebą tej grupy społecznej jest jeżdżenie, a potrzebą wilków jest życie na poligonie, to nie zmienicie tego siłą.
Funkcją dróg i poligonów jest używanie ich przez pojazdy kołowe i gąsienicowe. Obiekt ochrony posadawiając się na terenach od 600 lat przeznaczonych na działania artyleryjskie i ruch pojazdów wojskowych - widocznie uznał to miejsce za bezpieczne dla swojego życia. Zostawcie go w spokoju. Nie macie żadnych podstaw by być mądrzejsi od wilka. Skoro podoba mu się na poligonie, to nie ucieknie z powodu pojazdów z naklejkami rajdowymi.
Organizator rajdu zaspokaja potrzebę uprawiania tego sportu. Dostosowując się do przepisów bezpieczeństwa, własności i również ochrony środowiska i z użyciem zdrowego rozsądku. Zostawcie go w spokoju. Wspólnie z właścicielami terenu wie jak zorganizować przejazd na terenach przeznaczonych do takiej funkcji.
A wy strasząc tych biednych urzędników, swoimi protestami, zadziałaliście na szkodę środowiska, naszej firmy i społeczności Torunia, a nie ochroniliście niczego. Jesteście szkodliwi dla życia.
Viola Derengowska"
Co o tym sądzicie?
żródło: www.scigacz.pl
















