Subskrybuj
Sklep Serwis Land Rover Wieliczka British Garage Poznań Diagnostyka komputerowa Jaguar Bazar Off-Road Stara motoryzacja Fertan Heliserwis

Komentarze po etapie VI

Nasser Al Attiyah
Ominęliśmy jeden z waypointów. Z powodu przegrzewającego się silnika, nie mogliśmy jechać przez wydmy. Temperatura wzrastała do 120 stopni. W pewnym momencie silnik zgasł i wolałem obrać inną drogę, objeżdżając wydmy. W ten sposób ominęliśmy waypoint zlokalizowany przed CP1. Kiedy tylko przyciskaliśmy mocniej, temperatura od razu rosła. Powinniśmy byli to już naprawić wczoraj. Jeśli nie będziemy mogli rozwiązać tego problemu, ciężko nam będzie kontynuować jazdę. To złe wiadomości, ale musimy zaczekać i zobaczymy, co się stanie.

Giniel De Villiers
Początkowo trasa wiodła przez wydmy i była całkiem skomplikowana. Kilka razy musieliśmy kluczyć, ponieważ nie mogliśmy wspiąć się na wydmę. Czasem było bardzo miękko. Gdyby w nocy nie spadł deszcz, byłoby bardzo ciężko. Końcówka etapu była już całkiem łatwa. Na Dakarze każdy etap trzeba kończyć bez problemów i jak na razie Touaregi spisują się dobrze. Jak dotąd nie mieliśmy większych kłopotów. Przed nami jeszcze tydzień walki, dlatego musimy utrzymać tempo i zachować niezawodność.

Nani Roma
Na początku odcinek był trudny z powodu dużej liczby wydm oraz innych przeszkód, ale daliśmy sobie radę. Skończyliśmy dobrze j jak na razie każdy dzień mieliśmy udany. Ciągle ciężko pracujemy i staramy się ulepszać nasze auto. Dakar to rajd długodystansowy, więc naszym celem jest dotarcie do Valparaiso (meta piątkowego etapu, po którym będzie dzień przerwy – przy. AK) na możliwie jak najwyższej pozycji. A potem zobaczymy, co się stanie.

Krzysztof Hołowczyc
Dobrze nam się jechało na wydmach, bo spuściliśmy trochę powietrze. Po zjechaniu z wydm, dopompowaliśmy koła i byliśmy bardzo szybcy. Cieszymy się, że awansowaliśmy w klasyfikacji generalnej. Oby tak dalej!

Cyril Despres Nareszcie dwa dobre dni w moim wykonaniu. Trzeba się cieszyć, bo w tym roku idzie mi jak po grudzie. To było wspaniałe! Wczoraj piasek był koloru jasnoszarego, ale po porannym deszczu stał się dużo ciemniejszy. Wyglądało, jakbyśmy byli w zupełnie innym miejscu, ale to wciąż były te same wydmy. Dzisiaj jazda sprawiała mi mnóstwo radości. Oczywiście jeśli widzisz wyznaczone już ślady, próbujesz skracać drogę tu i ówdzie, by zyskać kilka cennych sekund. Dzisiaj jechało mi się bardzo dobrze.

Jakub Przygoński
Etap zaczął się dwie i pół godziny później i był skrócony przez organizatora, ponieważ, gdy o siódmej pojawiliśmy się na starcie odcinka, to zjeżdżali jeszcze zawodnicy z poprzedniego dnia. Tamten etap był tak ciężki, że mnóstwo załóg zostało przez 25 godzin na trasie. Gdy ruszyłem, na wydmach zobaczyłem dwie ciężarówki zakopane i jedną wywróconą. Końcówka odcinka byłą bardzo szybka, na  wydmach podgoniłem. Jechałem tak, żeby dużo nie stracić i jestem na mecie.

Marek Dąbrowski
Dobrze jechało mi się w typowo pustynnych terenach jak choćby na Rajdzie Dubaju czy Egiptu. Tutaj jest dużo dróg kamienistych. Na tych kamieniach miałem coraz większy ból ramienia i bardzo ciężko mi się jechało. Dlatego postanowiłem się wycofać. Wolę szybciej się wyleczyć niż jechać w mękach. W środę odcinek specjalny jechałem przez dwanaście godzin. Przez sto kilometrów ścigałem się normalnym tempem, potem musiałem zwolnić o osiemdziesiąt procent. Jazda na jedynce przez trzysta kilometrów jest bardzo męcząca. Ciężko podjąć decyzję o wycofaniu się, ale jest to inwestycja w przyszłość. Nie chciałbym ryzykować i jechać na setnych miejscach. Wolę się wyleczyć i wrócić do dziesiątki.

(not. AK)

Udostępnij