Na żywo z VII etapu: Mendoza - Valparaiso
22.15
Doskonałe wieści od Grzegorza Barana! – Jedziemy dalej! W czwartek pokonaliśmy wydmy, ale organizatorzy postanowili w końcu anulować wyniki, a dziś mieliśmy neutralizację. Jesteśmy już na biwaku w Chile i mamy wreszcie chwilę odpoczynku. W klasyfikacji zajmujemy 25. miejsce – mówi kierowca polskiego MAN-a, któremu towarzyszą Iza Szwagrzyk oraz Grzegorz Simon.
18.00
Koniec oesu nie oznacza jeszcze końca etapu. Po zaliczeniu odcinka na czas zawodnicy muszą jeszcze dotrzeć do odległego obozu w Valparaiso. Udało się już tego dokonać Cyrilowi Despresowi, który udzielił pierwszego wywiadu: Uważam, że organizatorzy dobrze postąpili, skracając ten odcinek, ponieważ po drodze było mnóstwo dziur z wodą i błotnistych pułapek. Nawet nie wiecie, jak trudno jest kierować 200-kilogramowym motocyklem w błocie, ale jakoś dałem radę. Opuszczając Argentynę, odkrywamy nowy rodzaj terenu, jakiego nie spodziewałem się. Po około 140 kilometrach całkiem miłej, piaszczystej trasy z "hopkami", trafiliśmy na błotnistą równinę i wyschnięte drogi przypominające nieco Saharę. Błoto było OK. Nareszcie zacząłem dobrze jechać. Kiedy nie myślę już o moich problemach i kiedy omijają mnie kłopoty, od razu jest lepiej. Karty zostały rozdane w pierwszy dniach zawodów, a teraz mamy etapy, do których przywykliśmy, gdzie możemy atakować, co jest zasadą na rajdach cross-country. Problem tylko w tym, że gdy karty były rozdawane, nie miałem dobrej ręki..
17.20
Po pożarze silnika, a następnie problemach z jego przegrzewaniem, Stephane Peterhansel utknął na odcinku specjalnym z niesprawnym silnikiem. Najprawdopodobniej oznacza to koniec ścigania dla dziewięciokrotnego zwycięzcy Dakaru, który w tym roku startował w nim po raz dwudziesty, a jak dotąd tylko dwukrotnie eliminowały go awarie. W Mitsubishi zapewne rwą włosy z głowy... Z czwórki kierowców teamu ściga się już tylko Nani Roma - dziś czwarty.
16.50
Najlepsi kierowcy docierają już na metę odcinka specjalnego, a o Peterhanselu ani widu, ani słychu! Francuz nie dotarł póki co na 139. km. Oznacza to dla niego albo koniec rajdu, albo ogromną stratę. Na mecie najlepszy czas osiągnął Carlos Sainz, za którym finiszował Mark Miller i Robby Gordon. Hołowczyc jak na razie ma 6. wynik.
16.45
Christophe Declerck, który zajmował dotąd trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej quadów uszkodził zawieszenie na 45. Kilometrze, co oznacza dla niego koniec rajdu. Korzysta na tym m.in. Rafał Sonik, który dziś awansował na trzecie miejsce w "generalce".
16.10
Krzysztof Hołowczyc został zepchnięty na 8. pozycję w wynikach na 139. kilometrze, gdzie nadal nie pojawił się Stephane Peterhansel! Czyżby czarna seria Mitsubishi?
16.00
Zapomnieliśmy poinformować co z Jackiem Czachorem i Krzysztofem Jarmużem (Jakub Przygoński ostatecznie uplasował się na 15. pozycji)! Czachor był 28. (+41.57), a Jarmuż 36 (49.58). Niestety oznacza to, że motocyklista Orlen Teamu spadnie z 15. pozycji na 17. w "generalce". Jarmuż awansuje na miejsce 33.
15.55
Na 139. km jak na razie prowadzi Sainz, przed Romą i Millerem. Gordon spadł na 4. miejsce, ale różnice są dziś niewielkie. Wysoko wciąż jest Hołowczyc – jak na razie ma szósty czas i traci ponad 10 minut do lidera.
15.50
Kolejne niewesołe wieści dla kibiców Peterhansela. Na 80. kilometrze Francuz zmuszony był zatrzymać się na chwilę z powodu przegrzewającego się silnika. Przy tylu problemach aż dziwi tylko 11 minut straty, które zanotował na 91.km... Coś mi to pachnie zwycięstwem Volkswagena w 31. edycji rajdu Dakar... Z drugiej strony to dopiero półmetek zmagań.
15.40
Na mecie jest już Rafał Sonik i to z bardzo dobrym rezultatem! Polak zajmuje jak na razie trzecie miejsce. Pod koniec etapu prawie pół godziny stracił Josef Machacek. Etap wygrał Argentyńczyk Marcos Patronelli jadący CAN-AM-em Renegade. Gdzies po drodze zgubili się dotychczasowi liderzy rajdu: Joan Gonzalez i Chritophe Declerck. Jeśli szybko się nie odnajdą, nowym liderem klasy ATV zostanie Machacek, a Sonik awansuje na trzecie miejsce w "generalce".
15.30
Na 57. kilometrze Stephane Peterhansel musiał zatrzymać się z powodu palącego się silnika. Francuz jedzie jednak dalej, ponieważ został sklasyfikowany na 91. km, ale to wyjaśnia jego dość dużą już startę (patrz poniżej).
15.10
Carlos Sainz prowadzi na 91. kilometrze siódmego etapu. Minimalną stratę 9 sekund ma do niego Robby Gordon. Krzysztof Hołowczyc jest siódmy ze stratą 5.32. Kłopoty ma Stephane Peterhansel, który na stosunkowo niewielkim dystansie pojechał wolniej od Sainza o blisko 11 minut. Brakuje Al-Attiyaha i Alphanda, którzy już nie jadą w rajdzie...
14.20
Bardzo dobrze jedzie dziś Rafał Sonik! Polak na 139. kilometrze plasował się na czwartej pozycji. Kłopoty mogą mieć Gonzalez i Declerck, co spowodowałoby awans naszego reprezentanta w klasyfikacji generalnej.
14.15
Na metę etapu dotarł Jakub Przygoński, który dziś zaliczył stratę ponad 25 minut do zwycięzcy, co dało mu 15. miejsce w klasyfikacji etapu. W wynikach ogólnych rajdu niewielkie zmiany – na czele nadal Coma, Street i Fretigne, Przygoński – 14., a awans o jedno „oczko” (na szóste miejsce) odnotował Cyril Despres.
13.45
Szóstka najszybszych motocyklistów dotarła już do mety, którą – przypomnijmy – przesunięto na CP1 (243 km). Wygląda na to, że odcinek nie sprawił im większych trudności – litościwy organizator zaoszczędził im wspinaczki na ponad 3000 m, która miała mieć miejsce pod koniec planowanego etapu. Najlepszy czas osiągnął Chilijczyk Francisco Lopez, który o blisko 4 minuty wyprzedził Marca Comę i ponad 5 minut Cyrila Despresa.
13.00
Po 139 kilometrach na trasie 7. etapu prowadzi Francisco Lopez, który o 53 sekundy wyprzedza Marca Comę i 2.49 Cyrila Despresa. Znów dobrze radzi sobie Kuba Przygoński, który na 91. km był trzynasty. Jacek Czachor tracił ponad 16 minut i plasował się na pozycji 29, a Krzysztof Jarmuż ze stratą ponad 20 minut był 43.
11.30
Z powodu dużych trudności, jakie zawodnicy mieli z pokonaniem ostatniej partii wydm na etapie VI, organizatorzy ponownie zdecydowali o skróceniu kolejnego odcinka. Meta została wyznaczona na wcześniej planowanym CP1, a więc po 243.36 km i przed najwyższymi partiami gór. Na oesie walczyć będą jedynie samochody, quady i motocykle. Dla ciężarówek zarządzono neutralizację. Na trasę wyjechały już wszystkie motocykle i quady.
Wciąż nie mamy wiadomości o ciężarówce Grzegorza Barana, który wczoraj późnym wieczorem dotarł do CP1, ale nie pojawił się już na mecie. Dzisiejsza neutralizacja w klasie ciężarówek może pozwolić mu jednak kontynuować walkę w Dakarze.
Etap VII – Piatek, 9 stycznia 2009: Mendoza - Valparaiso
Dojazd: 80 km
Odcinek specjalny: 419 km
Dojazd: 317 km
Suma: 816 km
Tuż przed dniem odpoczynku organizatorzy nie odpuszczają zawodnikom, na których dziś czeka trasa o długości aż 815 km, z czego blisko 420 km trzeba pokonać na czas. Chwila wakacji już niedaleko, ale aby na nią zasłużyć, trzeba znów stawić czoła wydmom, sypkiemu i zdradzieckiemu fesh-feshowi, który przypomina piaski Sahary, a na koniec wspiąć się na zbocza Andów o wysokości ponad 3000 m n.p.m (z daleka widoczny będzie szczyt najwyższej góry Ameryki Płd – Aconcagua – 6959 m). Warunki te na pewno mocno dadzą w kość zarówno zawodnikom, jak i ich maszynom, a etap potrwa do późnych godzin. Relacja na bieżąco aż do samej mety tylko na TERENOWO.PL!
Profil VII etapu:
















