Off-Road

  • 24.04.2009 - 16:03
    Polscy off-roaderzy znajdują przyjemność w rywalizacji w terenie, natomiast słowaccy - w niezobowiązującej rekreacji. Takie twierdzenie mogę zaryzykować po wizycie w ubiegły weekend na zorganizowanej u naszych południowych sąsiadów imprezie 4x4 Tisovec, która zgromadziła - wciąż trudno mi w to uwierzyć - blisko 350 samochodów (w roku ubiegłym było ponad 400!). Wśród czesko-słowackiej braci był jeden polski rodzynek - nowy Tomcat Wojtka Gołębiowskiego (zbudowany na bazie jego starej rajdówki), który wraz z Piotrem Kowalem wybrał się na Słowację z dobrosąsiedzką wizytą na jazdy testowe.
  • 17.12.2008 - 14:06

    Komentarze zawodników

    Przed chwilą zakończyło się burzliwe spotkanie polskich zawodników z dyrektorem rajdu Louisem Wee oraz przedstawicielem RFC na Polskę - Markiem Janaszkiewiczem. Próbowano sobie wyjaśnić kwestie organizacyjne i regulaminowe, ale nie wszyscy z Polaków wyglądali na usatysfakcjonowanych. Zapraszam do przeczytania porajdowych komentarzy większości naszych zawodników, które zebrałem jeszcze przed rozmowami przy okrągłym stole.

  • 15.12.2008 - 13:55

    Wyniki końcowe

  • 14.12.2008 - 13:52

    Ambrozja pierwszy w klasie samochodów do 2000 ccm, Płuciennik z nagrodą za ''najbardziej wyjątkowy samochód''. W ''generalce'' najwyżej z naszych też Jacek i Mariusz, którzy zajęli 8. lokatę. Przed chwilą oficjalnie zakończył się rajd Rainforest Challenge 2008.

  • 13.12.2008 - 13:47

    Ratując się przed blamażem, organizatorzy Rainforest Challenge w ostatni dzień naszego pobytu w dżungli przygotowali dla zawodników cztery oesy, w tym jeden nocny, który przed chwilą się zakończył. Nic już jednak nie jest w stanie ukoić żalu zawodników, którzy w trakcie tegorocznego rajdu obeszli się jedynie smakiem dżungli, nie dostając nawet szansy na poważną rywalizację zarówno z przyrodą, jak i pozostałymi zawodnikami.

  • 12.12.2008 - 13:45

    Miała to być przygoda mojego życia. Wychodzi więc na to, że ch...owe mam życie'' - stwierdził z żalem w głosie jeden z polskich zawodników. Miał ku temu powody - kilkudziesięciokilometrowa przeprawa przez Twilight Zone, choć świetnie się zapowiadała, skończyła się dla zawodników po przejechaniu zaledwie 9 kilometrów. Nie z winy przyrody, jak rok temu, kiedy zmusiła ich do odwrotu, ale niestety organizatora, który nie wyrobił się na czas z przygotowaniem trasy.

  • 11.12.2008 - 13:43

    Zgodnie z zapowiedziami we środę zawodnicy nareszcie mieli okazję porównać swe siły na odcinkach specjalnych, które rozegrano w sercu dżungli nad rzeką, przy której obozowaliśmy. Miały być dwa oesy, ale ostatecznie odbył się jeszcze trzeci, za sprawą którego gwiazdą imprezy został Grzesiek Bogusz. W czwartek czeka nas gwóźdź specjalny malezyjskiego Rainforest Challenge - przeprawa blisko 50-kilometrową trasą przez Twilight Zone. Pisząc te słowa, siedzę o północy pod rozbitą plandeką, która służy nam do ochrony przed deszczem, twórczą wenę przynosi mi huk płynącej obok rzeki i dźwięki płynące z gęstwiny otaczającej nas dżungli, a intensywne światło księżyca oświeca klawiaturę mego megaodpornego Toughbooka (szkoda że tylko pożyczonego...). Choćby dla tej właśnie chwili warto było według mnie tu przyjechać...

  • 10.12.2008 - 13:40

    Po pierwszym, niezbyt udanym dla nas pojedynku z dżunglą, która zmusiła nas do powrotu do cywilizacji, na początku tygodnia ponownie wdarliśmy się do jej wnętrza, korzystając z faktu, że nareszcie przestało padać. Znajdujemy się obecnie w ostatnim obozie, do którego dotarły jeszcze (choć z trudem) auta organizatora i wozy prasowe. We środę czekają nas dwa odcinki specjalne, po rozegraniu których zanurzymy się w głąb Strefy Mroku. Ile w niej zabawimy - nie wiadomo. Może tylko dwa, a może cztery dni - wszystko zależy od kaprysu Natury, która o wszystkim tu decyduje.

  • 08.12.2008 - 13:38

    Jeśli czegoś się obawiałem przed tegorocznym wyjazdem do Malezji, to przede wszystkim powtórki wydarzeń z ubiegłego roku, kiedy to nieustające ulewy najpierw mocno uprzykrzyły życie zawodnikom, a następnie uwięziły ich w dżungli i zmusiły organizatorów do przeprowadzenia ich ewakuacji z zaangażowaniem wojska i służb ratowniczych. Gdy obudziłem się w sobotę i usłyszałem krople deszczu bębniące po parapecie naszego pokoju, wiedziałem już, że spełniły się moje najgorsze przeczucia. Odtąd deszcz leje bez ustanku, a organizator niepomny dramatycznych sytuacji z 2007 roku, wyprawił zawodników w głąb dżungli, gdzie czekają na nich odcinki specjalne.

  • 05.12.2008 - 13:35

    Prolog rajdu Rainforest Challenge to bynajmniej nie dwuminutowa przejażdżka wokół trzepaka, ale prawdziwa dwudniowa walka, która odbywa się na (aż) dziesięciu oeasach. Warto się do niej przyłożyć, bo zwykle jest to blisko połowa wszystkich odcinków specjalnych, jakie są rozgrywane w czasie tego rajdu. Nie licząc oczywiście przeprawy przez dżunglę i pojedynki z różnorakimi Terminatorami i Predatorami, które zbliżają się już wielkimi krokami.

  • 04.12.2008 - 13:32

    Rajd jeszcze się tak naprawdę nie rozpoczął, a już bywa masakrycznie ciężko. Żar leje się z nieba, stopy grzęzną w piasku, potężne fale zbijają z nóg... Dziś po raz pierwszy stanęliśmy również oko w oko z dziką bestią - aligatorem, przyczyniając się nawet do jego złapania. Rainforest Challenge aż roi się od wyzwań!

  • 03.12.2008 - 13:29

    Ostatni dzień laby przeszedł pod znakiem oficjalnych spotkań, przyjęć, końcowych zakupów i dopieszczania aut. Wszyscy są już myślami w Terengganu, skąd jednak docierają do nas mało optymistyczne wieści. Powódź tym razem uprzedziła przyjazd zawodników i już podobno zalała spore okolice. Czyżby czekała nas więc powtórka z rozrywki? A przecież obiecywałem sobie, że już nigdy więcej nie wpakuję się w taką kabałę!:)

  • 02.12.2008 - 13:21

    A więc zaczęło się. Cała polska ekipa dotarła już do Malezji, auta i quady odebrane z portu, humory dopisują, choć temperatura nie schodzi poniżej 30 stopni (nawet w nocy), a co jakiś czas za oknami przechodzi potężna ulewa. W Terrenganu, gdzie będzie się odbywała tegoroczne edycja Rainforest Challenge, podobno leje już od tygodni, a prognozy pogody wcale nie wyglądają optymistycznie...

  • 14.01.2008 - 10:47

    Grudzień w Malezji - ponad 30 stopni Celsjusza, niemal stuprocentowa wilgotność powietrza oraz strumienie gorącego deszczu lejącego się z nieba. Do tego dziewicza dżungla, nieprzetarte szlaki i mnóstwo, mnóstwo ogromnych robali.
    Aby tęsknić do takiego miejsca (i czasu), nie wystarczy jedynie czuć niechęć do śnieżnej breji na polskich ulicach czy przedświątecznych porządków w domu. Trzeba być jeszcze zapalonym off-roaderem, takim jak zawodnicy z polskiego Land Serwis Teamu, którzy od wielu lat w grudniu wyjeżdżają do Malezji, by uczestniczyć w ekstremalnym rajdzie przeprawowym Rainforest Challenge.

  • 20.12.2007 - 10:14

    Marek Janaszkiewicz / Agnieszka Janaszkiewicz

    LR Defender 90 tdi 200

  • 06.04.2007 - 10:43

    Dostępny teren jest wymagający, ale przeszkody będą ustawione na równoległy przejazd kilku samochodów, tak aby wzajemnie nie blokowały się.
    Klasa ''no limit'' ma wyłonić najlpeszych z najlepszych, więc będą techniczne trawersy, długie i strome zjazdy z asekuracją, przeszkody kamieniste i skalne. Samochodu klasy ''no limit'' muszą być bardzo dobrze przygotowane do pokonywania przeszkód wodnych do głębokości 130 cm.
    W tej grupie zaleca się również posiadanie kotwic ziemnych i długich taśm, pomimo tego że planujemy kilka sztucznych punktów winchowania (zaczepów) na trasie. Ponieważ partnerem rajdu jest Ładoga Trophy ustawiliśmy jeden bagienny odcinek łudząco przypominający tereny wokół jeziora Ładoga. Zwycięzca pucharu Poland Trophy wystartuje w przyszłym roku w tym legendarnym rajdzie.

  • 27.02.2007 - 10:33
    Województwo Świętokrzyskie zwane dawniej Kieleckim to takie miejsce na mapie, które rozciąga się mniej więcej pomiędzy Miechowem a Radomiem.
  • 27.02.2006 - 10:23

    IV Rajd Zimowy Land Serwisu przejdzie do historii jako największe spotkanie posiadaczy samochodów marki Land Rover zorganizowane do tej pory w Polsce.

  • 27.03.2005 - 14:14

    Rajd z jednym (1) OS-em.

    Taką właśnie ilość odcinków specjalnych zawierała impreza General Tire AEZ Challenge KCS 4x4 Offroad, partycypująca w Pucharze Eurotrophy 2005.

  • 15.12.2004 - 09:56

    Tegoroczna edycja zgromadziła na starcie około 40 załóg, z czego 29 zostało sklasyfikowanych (większość nie klasyfikowanych to samochody wsparcia zapisane jako załogi startujące).

  • 15.11.2004 - 10:04

    Tegoroczna reprezentacja to prawdziwy "zespół marzeń". Na starcie pojawią się najlepsi z najlepszych kierowców i pilotów off-road w Polsce i Europie.

    Kolejni zwycięzcy Pucharu Polski 4x4 - Piotr Kowal z Mariuszem Gwizdowskim zdobyli Puchar w 2002, Wojtek Polowiec z Pawłem Przybyłowskim w 2003 i wreszcie Darek Luberda i Szymon Polak w tym roku.
    W kolejnych edycjach Pucharu te trzy załogi praktycznie dzieliły między siebie czołowe pozycje w poszczególnych eliminacjach.

    Wszyscy teraz zastanawiają się jak podzielą się miejscami na RFC 2004.