Relacje z imprez - index
- 20.01.2009 - 09:30

Rok temu, gdy odwołano "Dakar" w Afryce, przyszłość rajdu stanęła pod znakiem zapytania. Imprezę przeniesiono jednak do Ameryki Południowej, która przywitała ją tłumem rozentuzjazmowanych kibiców. Tegoroczne zawody ponownie zgromadziły największych off-roaderów świata i skupiły na sobie uwagę mediów. 31. rajd Dakar to wielkie zwycięstwa zespołów Volkswagena, KTM-a i Kamaza, ale także triumf francuskich organizatorów, którzy nie dali za wygraną i przygotowali imprezę nie gorszą od poprzednich edycji.
- 19.01.2009 - 10:30

Marc Coma (KTM) – 1. miejsce w rajdzie Dakar 2009
To było tyle dni rajdu, tak dużo pracy. Jestem naprawdę bardzo szczęśliwy. To był bardzo ciężki rajd. Nie znaliśmy zbyt dobrze terenu i dlatego ciężko było opracować jakąkolwiek strategię. Chciałbym podziękować całemu mojemu teamowi za wspaniałą robotę. Wiele osób ciężko pracowało w cieniu i oni też zasłużyli na zwycięstwo w takim samym stopniu jak ja. Teraz już mogę cieszyć się tym momentem. - 19.01.2009 - 10:03

19.00
Rosjanin Firdaus Kabirov zwyciężył XIV etap w klasie ciężarówek przed swoim kolegą z zespołu Vladimirem Chaginem (+39 sek.) i kierowcą MAN-a Franzem Echterem. W klasyfikacji końcowej po raz drugi zwyciężył Kabirov (wcześniej triumfował w roku 2005). Pięciokrotny zwycięzca Dakaru – Vladmir Chagin – tym razem zadowolił się miejscem drugim. Trzecie miejsce na podium zajął Gerard De Rooy. - 19.01.2009 - 09:40

Na koniec rajdu Krzysztof Hołowczyc sprawił polskim kibicom niesamowity prezent, zdobywając drugie miejsce na przedostatnim etapie. To najlepszy wynik etapowy polskiej załogi samochodowej w rajdzie Dakar. W sobotę Polak ma niemal stuprocentową szansę zapisać się na stałe w historii najtrudniejszego maratonu terenowego na świecie – zajmie piąte miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu.
- 19.01.2009 - 09:30

Krzysztof Hołowczyc
Dzisiejszy etap był dla mnie wspaniały! To zabawne, ponieważ rano Jean Marc (Fortin) i ja mówiliśmy do siebie: „Pamiętasz rok 1999 – dokładnie tutaj zgubiliśmy koło w naszym Subaru podczas rajdu WRC”. Dziś było raczej łatwo, nie za ciężko dla samochodu, który nie ma za dużo mocy. W piasku traciliśmy czas, ale na takich oesach ściganie jest łatwe. Fragmenty odcinka były zresztą takie jak na Rajdzie Argentyny, co pozwalało kierowcom wykazać się umiejętnościami technicznej jazdy. - 16.01.2009 - 16:58

23.00
A jednak niepotrzebnie martwiliśmy się o Kabirova. Rosjanin nie pojawił się w wynikach ostatniego punktu kontroli czasu, ale za to widnieje na pierwszym miejscu w końcowych rezultatach etapu. Drugie miejsce zajął De Rooy, a trzecie Echter. Chagin był piąty. Liderem znów został Kabirov, Chagin spadł na drugie miejsce (strata tylko 3 minut), a De Rooy jest trzeci. Ciekawe, czy jutro kierowcy Kamazów stoczą między sobą bratobójczy pojedynek o zwycięstwo? - 16.01.2009 - 14:43

79. kilometr dwunastego etapu rajd Dakar na długo zapadnie w pamięć Carlos Sainza. Słynny „El Matador” był już niemal pewny zwycięstwa w rajdzie. Jego Volkswagen nie zmieścił się jednak w ostrym zakręcie, za którym czaiło się głębokie koryto wyschniętej rzeki. Samochód dachował i choć mógłby dalej jechać, kontuzja pilota sprawiła, że Sainz zmuszony był się wycofać.
- 16.01.2009 - 09:28

Carlos Sainz
Nagle tuż przed nami pojawiła się dziura o głębokości 4 metrów. Wpadliśmy do niej i wylądowaliśmy na dachu. Dosłownie w ostatnim momencie miejsce to ominęło BMW i Mitsubishi Romy. Załoga BMW zatrzymała się i pomogła nam postawić auto na kołach. W międzyczasie przybył lekarz ASO, który szybko zbadał stan Michela Périna i zakazał mu dalszej jazdy z powodu kontuzji ramienia. Race Touareg mógł jechać dalej, silnik pracował. Oczywiście i tak mieliśmy sporo szczęścia w tej sytuacji. Jestem strasznie rozczarowany i bardzo mi przykro głównie względem mojego teamu, że odpadliśmy. Tak czy siak mam nadzieję, że, że zespół Volkswagena wygra ten rajd. - 14.01.2009 - 17:20

Wtorkowy „Etap Królewski” rajdu Dakar był zapowiadany jako najdłuższy i najtrudniejszy w tegorocznej edycji. Rozległe piaski gorącej Atakamy, a przede wszystkim „diabelski” dystans 666-kilometrów miały zadecydować o końcowej klasyfikacji. Trudności faktycznie były duże, ale organizatorzy postanowili nieco oszczędzić zawodników i skrócili trasę o 200 kilometrów. W rezultacie obyło się bez większych niespodzianek.
- 14.01.2009 - 00:59

Robby Gordon
Mieliśmy dobry dzień. Udało nam się zaliczyć etap bez większych kłopotów i wpadek, które pociągałyby za sobą konsekwencje. Dogoniliśmy Marka Millera w okolicach CP2. W drodze powrotnej starałem się jechać ostrożnie po wybojach. Straciliśmy około 20 sekund, ale to bez znaczenia. Na szybkich odcinkach Volkswageny bez problemu nas gubią. Mają znacznie więcej od nas mocy. - 14.01.2009 - 00:52

W czasach, gdy quady są jednym z najpopularniejszych prezentów pierwszokomunijnych, mało kto pamięta, że jeszcze dziesięć lat temu w Polsce pojawienie się takiego pojazdu na drodze było sensacją nie mniejszą niż lądowanie UFO. Jednym z pierwszych, który docenił niepospolite możliwości dziwnych czterokołowców i był pionierem sportu ATV, był Rafał Sonik, który dziś walczy o historyczny wynik w rajdzie "Dakar".
- 13.01.2009 - 11:20

Zgodnie z zapowiedziami organizatorów i oczekiwaniami zawodników dziewiąty etap rajdu Dakar okazał się bardzo trudny i wyczerpujący. Niewiele jednak zmienił w klasyfikacji. Z czołówki jeszcze przed startem wycofał się Amerykanin Jonah Street cierpiący z powodu kontuzji nadgarstka. Rafał Sonik i Krzysztof Hołowczyc nadal walczą z najlepszymi.
- 13.01.2009 - 09:30

Frans Verhoeven
Wystartowałem dziś z 33. miejsca, ponieważ wczoraj borykałem się z zepsutym urządzeniem nawigacyjnym. Dziś był prawdziwy odcinek SPECJALNY – nie brakowało niczego. Bardzo nam się to podoba, szczególnie mnie. Atakowałem dziś przez cały dzień i jestem szczęśliwy, bo się to opłaciło. Na starcie było ciężko, ponieważ słońce dopiero wschodziło, a my jechaliśmy w kurzu i porannej mgle. Starałem się nie ryzykować zbyt wiele, ale gdy potem widoczność się poprawiła, zacząłem jechać na całego. - 12.01.2009 - 13:20

23.30
Kolejne miejsca zajęli Kabirov (+33.30), De Rooy (+34.29) i Mardeev (+58.28). Na prowadzenie w klasyfikacji generalnej powrócił więc Chagin, a kolejne lokaty zajmują Kabirov i De Rooy. Znamy przyczyny dzisiejszych kłopotów załogi Tomasa Tomecka, który przez pewien czas był na czele stawki. Czeska załoga groźnie dachowała, ale na szczęście zawodnikom nic poważnego się nie stało. - 12.01.2009 - 13:05

Po zasłużonym dniu odpoczynku w niedzielę zawodnicy wystartowali do 294-kilometrowego oesu, który miał być rozgrzewką przed najtrudniejszymi w tym roku etapami. Dość krótki odcinek okazał się nie taki łatwy. Problemy mieli m.in. Jonah Street oraz Jakub Przygoński. Po raz kolejny świetnie spisał się Cyril Despres, który awansował już na trzecie miejsce w "generalce".
- 12.01.2009 - 00:34

Carlos Sainz (miejsce na etapie: 1, klas. gen.: 1)
Jak długo rajd się nie skończył, tak długo nic nie jest pewne. Dziś po raz pierwszy jechaliśmy po prawdziwych drogach. Tak naprawdę to dzisiejszy etap bardzo przypominał tradycyjny oes w stylu WRC. Ale jak dotąd była to pierwsza droga na tym rajdzie. Całkiem fajna, ale śliska i czasem bardzo skomplikowana. Ściskam kciuki i mam nadzieję, że dalej będzie również dobrze. - 10.01.2009 - 08:51

Po dwóch trudnych etapach – środowym i czwartkowym – organizatorzy postanowili pójść zawodnikom na rękę, skracając piątkowy odcinek specjalny z 419 do 243 km. Całe szczęście, bo etap i tak okazał się bardzo trudny. Na półmetku zawodów trzy pierwsze miejsca okupują kierowcy Volkswagena. Kolejną bolesną stratę zaliczył zespół Mitsubishi – z rajdu wycofał się dziewięciokrotny zwycięzca „Dakaru” Stephane Peterhansel.
- 10.01.2009 - 00:36

Dominique Serieys (szef teamu Mitsubishi)
Nawet gdy przechodziliśmy odprawę w Buenos Aires, nie byłem pewien, co się wydarzy później. Odczucia miałem jasne. Kiedy podjęliśmy decyzję o budowie nowego auta – Racing Lancera z silnikiem Diesla, przyjęliśmy, że jest to projekt na lata 2009-2011.
Jeśli spojrzeć, gdzie obecnie znajduje się Volkswagen i BMW, które od 6 lat realizują projekt rajdówki z silnikiem wysokoprężnym, można zauważyć, że mamy równie dobre osiągnięcia, ale wciąż jeszcze pozostaje nam kilka sfer, nad którymi pracować i wciąż ulepszać.
Odkąd zostałem szefem zespołu w roku 2001, byłem skoncentrowany na współzawodnictwie. Nani wciąż jest na dobrej pozycji i ma szansę, jadąc samotnie, zwyciężyć rajd. Zawsze jest tylko jeden zwycięzca. Mam nadzieję, że auto wytrzyma trudy przyszłego tygodnia i awansuje na podium, a może nawet zajmie lepszą lokatę. - 09.01.2009 - 12:07

22.15
Doskonałe wieści od Grzegorza Barana! – Jedziemy dalej! W czwartek pokonaliśmy wydmy, ale organizatorzy postanowili w końcu anulować wyniki, a dziś mieliśmy neutralizację. Jesteśmy już na biwaku w Chile i mamy wreszcie chwilę odpoczynku. W klasyfikacji zajmujemy 25. miejsce – mówi kierowca polskiego MAN-a, któremu towarzyszą Iza Szwagrzyk oraz Grzegorz Simon. - 09.01.2009 - 09:35

Czwartkowy etap rajdu Dakar został znacząco skrócony (do 178 km) z powodu ogromnych trudności, jakie spotkały zawodników na etapie piątym i wydawało się, że będzie miał niewielki wpływ na losy walczących o zwycięstwo. Nic bardziej mylnego! Sprinterski oes nieoczekiwanie wyeliminował z walki dwóch wielkich faworytów – dotychczasowego lidera Nassera Al-Attiyaha oraz triumfatora z roku 2006 – Luca Alphanda. Niepodzielne rządy objął team Volkswagena.
- 09.01.2009 - 09:22

Nasser Al Attiyah
Ominęliśmy jeden z waypointów. Z powodu przegrzewającego się silnika, nie mogliśmy jechać przez wydmy. Temperatura wzrastała do 120 stopni. W pewnym momencie silnik zgasł i wolałem obrać inną drogę, objeżdżając wydmy. W ten sposób ominęliśmy waypoint zlokalizowany przed CP1. Kiedy tylko przyciskaliśmy mocniej, temperatura od razu rosła. Powinniśmy byli to już naprawić wczoraj. Jeśli nie będziemy mogli rozwiązać tego problemu, ciężko nam będzie kontynuować jazdę. To złe wiadomości, ale musimy zaczekać i zobaczymy, co się stanie. - 08.01.2009 - 16:00

00.30
Grzegorz Baran pokonał CP1 na 86. kilometrze. Polak odnotowuje stratę 4 godz. i 15 min. do ciężarówki lidera Chagina.
00.00
Grzegorz Baran nie poddał się i wyruszył na dzisiejszy etap! Na I punkcie pomiaru czasu tracił już jednak ponad trzy godziny do Chagina. Nie dotarł jednak jeszcze na CP1 (86 km). Można się domyślać, że polska załoga wyruszyła do walki ze sporym opóźnieniem i ciągle walczy. Z rajdu na pewno już wycofał się kontuzjowany Marek Dąbrowski.













































