Arc Vector – elektryczny jednoślad spod znaku Land Rovera?

Czasy się zmieniają, a najtrafniej definiuje je powiedzenie „nigdy nie mów nigdy”. To, co kiedyś wydawało się niepodobieństwem, dziś bywa codziennością, a dokonujące się rewolucje nie budzą już na nikim wrażenia. Ale z rzadka wciąż jeszcze życie potrafi nas zaskoczyć. Kuriozum, obok którego trudno przejść obojętnie, jest projekt elektrycznego (!) motocykla (!!) Arc Vector, którego głównym inwestorem jest... Jaguar Land Rover (!!!).


A ściślej mówiąc fundusz InMotion Investment należący do koncernu Jaguar Land Rover, którego celem jest rozwój zelektryfikowanej motoryzacji. Projekt startupu Arc, za którym stoi jeden z byłych szefów Jaguara – Mark Truman, uznany został za przyszłościowy i całkiem realistyczny, dlatego w nagrodę otrzymał pokaźny zastrzyk kapitału. Dla brytyjskiego koncernu, który planuje w najbliższych latach szeroką ekspansję w segmencie aut elektrycznych, bardzo istotną sprawą jest kooperacja z mniejszymi firmami zajmującymi się innowacyjną technologią.


Jednoślady zasilane prądem z pozoru nie są już niczym niezwykłym – można je wynająć za grosze nawet w miejskich wypożyczalniach. Ale zaprezentowany jesienią w Mediolanie Arc Vector nie jest przeciętnym motocyklem – jego twórcy uważają, że jest to najbardziej zaawansowana maszyna tego typu, jaka jeździ obecnie po świecie. Zbudowana ręcznie w oparciu o ramą wykonaną z włókna węglowego posiada bardzo lekki, zintegrowany ze szkieletem moduł akumulatorowy, dzięki któremu waga pojazdu została utrzymana w ryzach – w przeciwieństwie do większości rywali, a jego konstrukcja charakteryzuje się wysoką sztywnością – porównywalną z maszynami wyczynowymi. Karbonowe wahacze, wykonane na zamówienie amortyzatory Ohlins, hamulce Brembo i koła BST czynią z Vectora motocykl, na widok którego każdy fan jazdy na dwóch kółkach cmoknie z zachwytem. Tym bardziej że jego waga wynosi zaledwie 220 kilogramów, czyli blisko 60 kilogramów mniej niż u porównywalnych pojazdów.


Imponują także osiągi elektrycznego Arca – 320 kilometrów zasięgu w jeździe miejskiej i ponad 190 km na autostradach. „Setkę” osiąga w 3,1 sek., a jego prędkość maksymalna wynosi 193 km/h. Kolejnym niezwykłym rozwiązaniem jest hełm stanowiący integralną część motocykla – dzięki wyświetlaczowi na owiewce kierowca widzi przed oczami prędkość, z jaką się porusza, otrzymuje wskazówki nawigacyjne i jest informowany o różnych parametrach jazdy.


Finansowany przez Land Rovera Arc Vector dziś stanowi novum, ale kto wie, czy za kilka lat jego widok nie stanie się powszechnością.