Born to be wild – Land Rover z piekła rodem

Sprowadzenie do Polski międzynarodowej serii wyścigów off-roadowych Ultra4 European Championship, w ramach której w październiku na torze w Olszynie rozegrano zawody o nieco patetycznym tytule King of Poland, zaowocowało wizytą w naszym kraju rajdówek o niecodziennej, bardzo zaawansowanej konstrukcji. Jedną z nich był należący do Anglika Dana Eliasa Land Rover występujący w barwach zespołu Wrex Racing, który w tym roku po raz drugi z rzędu zajął 2. miejsce w klasyfikacji rocznej grupy Legend.


Zielony Defender zbudowany został od zera przy wykorzystaniu światowej klasy komponentów, jednak podstawą jego konstrukcji pozostało podwozie Land Rovera o nietypowym rozstawie osi 104 cali. Pod maskę trafił popularny wśród amerykańskich off-roaderów (Ultra4 European Championship to submarka słynnego wyścigu King of Hammers rozgrywanego w Stanach Zjednoczonych) silnik LS1 V8 o pojemności 5,7 l, który przeszedł kompleksowy tuning u specjalistów z Team 208 Motorsport. Jednostka zyskała m.in. listwy paliwowe Holley Performance, ceramiczne kolektory wydechowe Hooker oraz komplet świec zapłonowych NGK. Za utrzymanie jej temperatury w ryzach odpowiada umieszczona za kabiną pasażerską chłodnica Allisport owiewana przez dwa wentylatory Spal. Paliwo przewożone w bezpiecznym baku homologowanym przez FIA zasila dwie wysokociśnieniowe pompy Boscha, których zaletą jest zwiększenie momentu obrotowego silnika i szybka reakcja na zmianę obciążenia.


Automatyczna skrzynia biegów została zbudowana przez amerykańskich specjalistów z Bowman Transmission, którzy wykorzystali podzespoły m.in. z modeli 4L60E, 4L70 i TH400. Kierowca dysponuje czterema biegami, które może zmieniać automatycznie oraz manualnie, natomiast w trudniejszych chwilach na trasie w sukurs przychodzi mu reduktor Atlas II. Mosty Dynatrac Pro60 również zostały sprowadzone zza Wielkiej Wody, podobnie jak pozostałe elementy układu napędowego marki Yukon. Rzeczą nieodzowną w zawodach, których trasa biegnie fragmentami po ogromnych skałach, są również blokady ARB.


Potężnymi 37-calowymi kołami obutymi w opony Maxxis obraca odporna na uszkodzenia, hydrauliczna przekładnia skonstruowana przez PSC Motorsports, a ich ruchem względem podłoża steruje zawieszenie skomponowane m.in. z amortyzatorów FOX (udoskonalonych w angielskim Prolinx Suspension) i sprężyn Eibach. Duże, wentylowane hamulce tarczowe posiadają czterotłoczkowe zaciski, które jako jedne z nielicznych elementów w tym Defenderze wyprodukowane zostały przez... Land Rovera.


Do walki w terenie oddelegowana została zmodyfikowana wyciągarka Warn 8274. O bezpieczeństwo załogi dba klatka zewnętrzna wykonana ze stali węglowo-manganowej, fotele kubełkowe QT z pięciopunktowymi pasami oraz siatki umieszczone w oknach (przednia szyba została zastąpiona metalową kratką). Gdy rywalizacja na trasie przeciąga się do godzin nocnych, prowadzenie pojazdu ułatwiają mocne światła LED-owe marki Vision X.


Zielony Land Rover należący do Dana Eliasa ma za sobą trzy sezony pełne sukcesów – w swojej klasie wygrał m.in. trzy edycje King of France i zajmował 2. miejsce w King of Britain 2016, King of Wales i wspomnianym już King of Poland 2018. Bez wątpienia należy do ścisłej czołówki klasy Legend w Europie. Jego właściciel uznał, że czas jednak na zmiany i wystawił go na sprzedaż (z imponującym zapasem części zapasowych), wyceniając go na 50 tysięcy funtów.