Cała naprzód! Duży wzrost sprzedaży Jaguarów i Land Roverów

Po wywołanym pandemią mocnym spadku sprzedaży Jaguarów i Land Roverów w drugim kwartale roku 2020 (kwiecień-maj-czerwiec) brytyjski producent w kolejnych trzech miesiącach odnotował znaczny wzrost obrotów.


W kolejnym kwartale roku podatkowego, który w Wielkiej Brytanii rozpoczyna się w kwietniu, sprzedaż globalna poszybowała w górę o 53,3 procent. Nowych właścicieli znalazło 27347 Jaguarów i 86022 Land Roverów, co daje łączną liczbę 113569 pojazdów. Dla porównaniu w okresie „covidowym” nowe auta trafiły do 74067 klientów. Odbicie cieszy marketingowców JLR, ale z pewnością nie zachęca jeszcze do odkorkowywania szampanów – w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku łączna liczba sprzedanych samochodów spadła o 11,9 procent.

W chwili obecnej fabryki JLR pracują pełną parą, starając się sprostać wzrostowi zainteresowania odbiorców. Zakłady w Solihull, Halewood i słowackiej Nitrze, które w pierwszej połowie roku musiały na pewien czas zawiesić produkcję i zająć się między innymi wytwarzaniem przyłbic ochronnych, dziś działają na dwie zmiany.


Rosnące wskaźniki sprzedażowe to przede wszystkim zasługa rynku chińskiego, który otrząsnął się już z koronawirusa i jako jedyna duża gospodarka na świecie ma szansę skończyć rok na plusie. Chińczycy nie boją się więc kupowania nowych aut, zwłaszcza gdy są to takie rarytasy jak nowy Defender czy elektryczny I-Pace. W ostatnim kwartale w Państwie Środka, jednym z największych rynków motoryzacyjnych na świecie, JLR odnotował 14,4-procentowy wzrost, zaś w samym wrześniu – aż 28,5-procentowy.

Nie mniej znakomicie prezentują się wyniki z innych rynków. W Wielkiej Brytanii sprzedaż Jaguarów i Land Roverów skoczyła o ponad 231%, w całej Europie – o blisko 79%, a w Stanach Zjednoczonych – o 21,3%. Mimo to jednak liczba realnie sprzedanych aut jest mniejsza niż w roku ubiegłym.


Obecnie największą popularnością wśród aut znajdujących się w ofercie koncernu cieszy się nowy Land Rover Defender, który tylko we wrześniu znalazł ponad 4,5 tysiąca nabywców. Duże zainteresowanie zwłaszcza na rynku brytyjskim budzi również Jaguar I-Pace. Firma liczy również na sukces Range Rovera Velara, Jaguarów F-Pace, XE oraz XF, które przeszły facelifting przed 2021 rokiem. Szansę na zysk upatruje także w optymalizacji procesu sprzedaży – ceny Jaguarów XE i XF, konkurujących z tak mocnymi rywalami jak Audi A6 czy BMW Serii 5, powędrowały ostatnio w dól, za sprawą zmniejszenia oferowanych klientowi opcji (co uprościło produkcję) i uwiarygodnienia ceny prezentowanej w reklamach (która wcześniej znacząco się różniła od ceny ostatecznej). Wszyscy czekamy, co przyniesie nam kolejny kwartał...