Cała naprzód! Testy nowego Defendera na torze Nurburgring

Nie ma miesiąca, w którym nie publikowalibyśmy kolejnych doniesień o nowym Land Roverze Defenderze. Dziedzic słynnego imienia, który jednak ze swoim przodkiem niewiele będzie miał wspólnego pod względem konstrukcyjnym, już wkrótce ma zadebiutować na motoryzacyjnych salonach. Ostatnio jego prototyp został przyłapany na testach – ale nie w terenie, lecz (co znamienne) na słynnym torze wyścigowym Nurburgring w Niemczech. Nie ustają również spekulacje na temat ostatecznego wyglądu auta – próby jego zwizualizowania na podstawie dotychczasowych danych i przecieków podjęli się graficy portalu Motor1.com.


Nowy Land Rover Defender ma zerwać z wizerunkiem „woła roboczego”, którym można wybrać się na wyprawę do lasu czy wystartować w rajdzie przeprawowym, ale niekoniecznie już używać na przykład do jazdy na co dzień (choć dla nas to norma). Brytyjscy projektanci przyjęli jako cel stworzenia auta wielozadaniowego, przez co Defender prawdopodobnie straci bardzo na swojej wyjątkowości i upodobni się do innych SUV-ów. W założeniu ma oczywiście wciąż doskonale radzić sobie poza asfaltem, w czym wspomoże go zaawansowany napęd na cztery koła i wiele nowoczesnych systemów wspomagania jazdy. Ale jednocześnie ma nie odstawać od współczesnych aut terenowych, które umożliwiają na przykład komfortową, szybką jazdę autostradami. W tym względzie „stary” Defender niestety nie był już w stanie z nimi konkurować – należy mu jednak oddać, że to jemu wciąż przysługuje prawo do nazywania się „wyprawówką” w odróżnieniu od „młodzieży”, która w zdecydowanej większości co najwyżej może pretendować do miana „podróżników”.


To jak sobie radzi Defender w szybkiej jeździe po asfalcie, gdzie zapewne najczęściej będziemy go spotykać w przyszłości, było niedawno testowane na niemieckim torze Nurburgring. Zdjęcia szpiegowskie wskazują, że terenowy Land Rover radzi sobie z wysoką prędkością, a w pełni niezależne zawieszenie – mocno ugięte w ciasnych zakrętach – wytrzymuje nacisk niemałej masy resorowanej. Test łosia zapewne nie sprawiły mu większego problemu.


Nowe zdjęcia nie powiedziały nam nic więcej na temat wyglądu auta, czego nie wiedzielibyśmy wcześniej. Mocno ciosane rysy karoserii wciąż skrywa kamuflaż, z którym zmierzyła się redakcja Motor1.com. Czerpiąc inspirację z wyglądu współczesnych modeli Range Rovera i LR Discovery i korzystając z dotychczasowych podpowiedzi producenta, zdolni graficy „wyczarowali” nowego Defendera, którego ostateczny wygląd może okazać się bardzo zbliżony. Cóż nam pozostaje – możemy wzdychać za minionymi czasami i „prawdziwymi terenówkami”, ale musimy również zaakceptować, że mija już druga dekada XXI wieku. A poza tym klasyczny Defender wciąż jest dostępny na rynku – choćby w Land Serwisie...


fot. Motor1.com