Defender Gryphon Edition – jego lordowska mość

Odkąd zakończyła się produkcja Land Rovera Defendera, szacowny klasyk stał się towarem nad wyraz pożądanym, a najlepsze firmy tuningowe Europy prześcigają się w budowie coraz atrakcyjniejszych egzemplarzy. Brytyjski (a jakże!) Arkonik pochwalił się właśnie bizantyjskim modelem Gryphon, do którego nie ważcie się wchodzić zabłoconymi butami...


Wnętrze Defendera przywodzi na myśl zasnuty dymem z cygar, lordowski gabinet wypełniony książkami i drogimi obrazami, którego gospodarz siedzi wygodnie rozparty w skórzanym fotelu i popijając wino, przegląda najnowszy egzemplarz „Heralda”. Nie namawiamy do picia za kierownicą, ani tym bardziej palenia rakotwórczych dymideł, ale w Land Roverze Arkonika faktycznie można przez chwilę poczuć się dostojnym Sirem, bądź wykwintną Lady. Duża w tym zasługa budującej tę atmosferę gęsto pikowanej tapicerki wykonanej z postarzanej skóry, którą obito fotele, umieszczone między nimi schowki, panele drzwiowe oraz osłonę lewarków. Z myślą o komforcie pasażerów zrezygnowano z tylnej kanapy na rzecz dwóch niezależnych siedzeń, zachowując jednak boczne ławki, które zamieniły się w wygodne sofy. Całości dopełnia zamszowa podsufitka i – last but not the least – drewniana kierownica.


Ekskluzywne wnętrze nie oznacza wcale, że Defender zamienił się w karykaturę samego siebie – jego przeznaczeniem pozostała jazda w terenie, do której został gruntownie przygotowany. Na efektowne, 18-calowe felgi Kahn Defend 1983 założono „AT-eki” BF Goodrich, z pomocą których można już bez strachu opuszczać drogi asfaltowe. W odwodzie zawsze pozostaje wyciągarka Warn Zeon 12KS zdolna do wyswobodzenia auta z każdej pułapki, jeśliby moc 3,5-litrowego silnika V8 oraz napęd na 4 koła z reduktorem okazały się niewystarczające. Solidne zderzaki i osłony krawędzi nadwozia chronią auto przed uszkodzeniem, a bagażnik dachowy Front Runner wyposażony w drabinkę pozwala myśleć nawet o wakacjach z dala od cywilizacji.


Land Rover Defender powoli staje się rarytasem, dlatego nie może nas dziwić rosnący popyt, a wraz nim cena terenowego klasyka. Defender Gryphon Edition zabudowany przez Arkonik wyceniony został na promocyjne 140 tysięcy dolarów. Suma to niemała, ale klient z pewnością i tak się znajdzie.