Defender wiecznie żywy, czyli nie damy umrzeć legendzie

Land Rover zakończył produkcję Defendera, co nie oznacza jednak, że ci, którzy na co dzień wykorzystują w pracy bądź zabawie terenówki o klasycznej konstrukcji, zostaną pozostawieni w potrzebie. Z pomocą zamierza im przyjść milioner Jim Ratcliffe, szef firmy olejarskiej INEOS, który planuje wskrzeszenie (udoskonalonego) Defendera pod roboczą nazwą Projekt Grenadier. Obecnie toczy rozmowy z Fordem w sprawie ulokowania produkcji auta w istniejącej fabryce silników w Bridgend, która ma zakończyć działalność w 2020 roku.


Jim Ratcliffe nie należy do osób rzucających słowa na wiatr. Choć ogłoszony przez niego w 2017 roku zamiar rozpoczęcia produkcji „prawdziwego” off-roadera, który wpisywałby się w tradycję Defendera, wydawał się niektórym zachcianką znudzonego parweniusza, projekt nie trafił do kosza i wciąż szykowane jest jego uruchomienie. Ambitne przedsięwzięcie jest jednak nie tylko kosztowne, ale również wymaga ogromnej wiedzy technicznej, której INEOS, mimo że zatrudnia 15 tysięcy osób, nie jest w stanie zapewnić na właściwym poziomie.


Rozwiązaniem jest współpraca z firmami, które od lat działają w branży motoryzacyjnej. W poprzednich miesiącach podpisano już porozumienie z należącą niegdyś do Mercedesa dywizją MBTech, która zajmie się pracami inżynierskimi, oraz przedsiębiorstwem Magna International, któremu zlecono wykonanie podwozie (jak więc można się domyślić, w nowym „Land Roverze” pewne elementy mogą mieć wiele wspólnego z Klasą G...). Teraz trwają negocjacje z Fordem, którego walijska fabryka w Bridgend zajmująca się wytwarzaniem silników dla Jaguar Land Rover ma przestać działać już za 2 lata. Miejsce to wydaje się idealne do stworzenia linii montażowej Grenadiera i oznaczałoby sporą oszczędność, bowiem budowa nowej fabryki mogłaby pochłonąć, jak obliczono, nawet 945 milionów dolarów.


- Naszym zadaniem jest stworzenie najlepszej na świecie, bezkompromisowej terenówki i nieustająco dążymy do zrealizowania tego projektu – mówi Dirk Heilomann, szef wykonawczy INEOS Automotive. – Zatrudniliśmy najwyższej klasy menadżerów i projektantów, którzy wykonali już kawał dobrej roboty.


Tych, którzy nie chcą czekać na rozpoczęcie realizacji Projektu Grenadier, zapraszamy do Land Serwisu. U nas również w każdej chwili chętni mogą zbudować „nowego” Defendera od podstaw, na dodatek od razu modyfikując go według własnego uznania. Za punkt wyjścia wystarczy wziąć nową ramę (np. Defendera 90 TD5), która stanowić będzie bazę dla nowych podzespołów zakupionych w naszym sklepie lub używanych, ale poddanych kompleksowej renowacji. Podczas składania auta nasi mechanicy dokonują na życzenie poprawek w rodzaju np. wyciszenia nadwozia czy wymiany seryjnych części na wzmocnione i tuningowane. Zapraszamy do kontaktu!