Forest Rover – Seria IIA na służbie u leśników

Nie ma na świecie innego auta, które miałoby tak wiele twarzy jak Land Rover Defender. On oraz jego przodkowie – Seria I, II i III słyną z licznych odmian i wariantów, które pozwalały wykorzystywać w różnych warunkach i sytuacjach ich niemal nieograniczony potencjał. Jedną z najbardziej spektakularnych realizacji sprzed pół wieku jest Forest Rover wyróżniający się za sprawą ogromnych kół zapożyczonych z... traktora.


Prototyp został zbudowany w latach 60. przez firmę Roadless Traction z Hounslow, która specjalizowała w konstruowaniu ciągników z napędem na wszystkie koła. Zamawiającym była rządowa Komisja Leśnictwa, która zamierzała wyposażyć swoich pracowników w pojazd zdolny bez trudu poruszać się po drogach z koleinami, do czego potrzebne były duży prześwit i dobra trakcja. Rozwiązanie wydawało się proste: wystarczyło Land Rovera wyekwipować w duże koła z „jodełką”, dzięki którym mógłby przejeżdżać okrakiem nad przeszkodami.

Bazą dla przebudowy była Seria IIA z benzynowym silnikiem 2,25 l, 4-biegową skrzynią i 109-calowym rozstawem osi. Ogromne koła, między którymi szerokość zwiększyła się o 14 cali, wymusiły dość radykalne (i dosłowne) cięcia w nadwoziu auta. Konieczna stała się również redukcja przełożeń w mostach, które zapożyczone zostały z amerykańskiej półciężarówki Studebaker, by mogły współpracować z fabryczną jednostką i skrzynią biegów.


Jak łatwo się domyślić, Forest Rover nie należał więc do demonów prędkości, ale cel został osiągnięty – szeroki rozstaw kół zapewniał mu stabilność na leśnych zboczach, a zwiększony prześwit pozwalał z łatwością przekraczać koleiny i leśne strumyki. Mimo to Roadless Traction zbudował tylko około 20 egzemplarzy auta (objętych wciąż fabryczną gwarancją Land Rovera), z których znaczna część wyemigrowała za ocean, a tylko kilka pozostało na służbie w Wielkiej Brytanii.

Do dziś zachowały się w całości bodaj tylko 2 egzemplarze – jeden z nich jest chlubą kolekcji Dunsfold, w której zgromadzono 142 modele Land Roverów. Wyprodukowany w roku 1964 samochód z numerem rejestracyjnym BNB 615B, pierwotnie pomalowany w kolorze jaskrawopomarańczowy, przepracował ponad 20 lat w przedsiębiorstwie energetycznym, zaliczając coroczny test sprawności. Na emeryturę przeszedł w roku 1987, a od 1989 jest własnością Dunsfold Collection. W roku 2004 został częściowo przebudowany w specjalistycznym warsztacie. Drugi z zachowanych Forest Roverów znajduje się na Falklandach, gdzie pracował na farmie aż do 2007 roku. Dziś jest częścią kolekcji Nicka Pitaluga (zdjęcie poniżej).