Hocki-klocki, czyli nowy Defender w ofercie firmy... Lego

Ci którzy nie wierzą w off-roadowe możliwości Nowego Defendera 2020 (zwłaszcza w konfrontacji z jego poprzednikiem), być może dostrzegą w nim pewien potencjał, składając... klocki z serii Lego Technic. Duńska firma kojarząca się przede wszystkim z zabawkami popuściła wodze fantazji, przygotowując hardcore'owy model Defendera inspirowany zdjęciami szpiegowskimi auta, które dopiero za kilka miesięcy ma wejść na rynek.


Oficjalnie zestaw Lego określany jest jako „replika legendarnego pojazdu użytkowego”, jednakże wygląd złożonego modelu ma o wiele więcej wspólnego z nowym Defenderem. Sylwetka pojazdu, linia karoserii, koła oraz grill jako żywo przywołują na myśl samochód, który od wielu miesięcy pojawia się w niezliczonych donosach z torów testowych, ulic, a ostatnio z Kenii.

Projektanci zabawki ewidentnie czerpiąc inspirację z relacji prasowych, nie mogli być jednak pewni ostatecznego wyglądu terenówki, dlatego zabezpieczając się przed ewentualną krytyką, zaaplikowali do projektu elementy charakterystyczne dla klasycznego Defendera – okrągłe reflektory, kąty proste karoserii oraz podkreślającą użytkowy charakter pojazdu wyciągarkę (choć ta pojawiła się już w jednej z sesji testowych nowego Defa).


Miłośnicy klocków Lego (oraz Land Roverów) będą mieli z pewnością wiele uciechy, starając się złożyć w jedną całość malutkie elementy o łącznej liczbie 2573 sztuk. Poświęcony (inni powiedzą: zmitrężony...) czas winien zaowocować wehikułem o długości 42 cm, szerokości 20 cm i wysokości 22 cm, w którym działać powinny m.in. takie mechanizmy jak układ kierowniczy, czterobiegowa skrzynia sekwencyjna, dyferencjały, niezależne zawieszenie oraz wyciągarka.

Specjalistyczne magazyny poświęcone klockom (o dziwo, istnieją takowe...) informują, że „replika” Defendera będzie kosztowała około 200 dolarów i trafi do sprzedaży w październiku. My chyba jednak bardziej ciekawi jesteśmy premiery prawdziwego Defendera, której należy spodziewać się we wrześniu.