Land Rover – dzieło sztuki (dosłownie!) ulicznej

Land Rover Defender (i jego przodkowie) to arcydzieła – co do tego chyba nie ma wątpliwości (a już na pewno z twierdzeniem tym zgodzą się wszyscy czytelnicy LR.pl). Można jedynie dyskutować, czy Defender jest dziełem sztuki użytkowej, czy... pięknej.


Dla Keitha Haringa, cenionego nowojorskiego artysty specjalizującego się w pop-arcie i street-arcie, który zmarł na AIDS w 1990 roku w wieku zaledwie 31 lat, ponadczasowe kształty Defendera stanowiły inspirację i jednocześnie były kanwą dla jego pracy, która wzbudziła uznanie nie tylko fanów Land Rovera, ale również koneserów sztuki. Terenówka, której historia rozciąga się na blisko siedem dekad, po raz kolejny zaprezentowała nowe, niecodzienne oblicze.


Keith Haring zdobył rozgłos na początku lat osiemdziesiątych, gdy jego prace rysowane kredą zaczęły pojawiać się w nowojorskim metrze. Z czasem stał się specjalistą od murali – jeden z nich, zatytułowany „Crack is Wack” zyskał już status dzieła oficjalnie chronionego przez miasto. Jego styl cechowała prostota kształtów i kolorów, a zakres tematyczny obejmował najważniejsze chwile ludzkiego życia: narodziny, śmierć, seks i wojnę.


Historia pomalowanego w roku 1983 przez Haringa Land Rovera jest wyjątkowa. Samochód – oliwkowo-zielona, wojskowa Seria IIa 109 – został wyprodukowany w 1971 roku. Artysta używając wyłącznie czarnej farby, prostymi kreskami wykreował na nim liczne postaci i sceny inspirowane prymitywnym malarstwem naskalnym, choć nie zabrakło wśród nich również wielu nawiązań do współczesności (rysunek odbiornika telewizyjnego, a nawet UFO). Po ukończeniu prac Land Rover szybko zniknął z oczu widzów, a powrócił przed nie dopiero... 30 lat później, trafiając – za zgodą jego obecnego właściciela – na wystawę Petersen Automotive Museum w Los Angeles, gdzie spędził rok czasu u boku innych samochodów i motocykli pomalowanych pędzlem Keitha Haringa.


Prace nowojorczyka stanowiły inspirację dla innych artystów, którzy w Defenderze zobaczyli dzieło sztuki ulicznej (w sensie zupełnie dosłownym). Niezwykłego Land Rovera 110 pomalowanego, a przy okazji również stuningowanego przez specjalistów z CoolNVintage opiszemy w jednym z kolejnych materiałów.