LAND ROVER SPIRIT "Zimowe 4x4" - 27.02.2011

Kolejna edycja Winter Spirit - imprezy dla Land Roverów w okolicy Krakowa zgromadziła osiem załóg,w pełnym przekroju modelowym - od Serii III do Disco III.

Była też okazja do testów Tomcata Wojtka Bodzionego, który już za trzy tygodnie startuje w klasie sportowej afrykańskiego Tuareg Rallye. Ilekroć biorę udział w imprezach Mariusza "Mario" Gwizdowskiego (www.imprezy4x4.eu) to zawsze zastanawiam się jak Mariuszowi udaje się znaleźć bardzo blisko Krakowa tak malownicze trasy.
Z Kryspinowa przemieszczaliśmy się wzdłuż Wisły, w pobliży Opactwa Benedyktynów w Tyńcu, później na wschód w kierunku Liszek, z końcem pętli w tym samym miejscu gdzie start.

Przejechaliśmy po bezdrożach prawie 70 km, przy pięknej słonecznej pogodzie.
Próby sportowe odbywały się na dwóch prywatnych torach off-road, w tym, na znanym już miłośników off-roadu torze w Kryspinowie, o powierzchni kilkudziesięciu hektarów i urozmaiconej rzeźbie terenu. Na trasie pomimo mrozu kilka załóg wyposażonych w gorsze ogumienie miało trochę problemów na błotnistych podjazdach.

Ale wiadomo im gorzej tym lepiej, a Land Rover Spirit to nie rajd na czas, tylko spotkanie towarzyskie, szkolenie techniki jazdy i walory krajoznawcze.

Wojtek Bodziony w tym roku ćwiczy jazdę Tomcatem bez zwolnic, na mniejszym ogumieniu.
Celem Wojtka jest Dakar za parę lat, ale póki co weźmie udział w mniejszych, ale wcale nie łatwiejszych imprezach typu cross country. W planach startowych jest wspomniany Tuareg, niebawem zostanie podjęta decyzja o starcie w Rosji, w Silk Way Rally 2011 (Dakar Series).

Cieszy coraz lepsza forma Wojtka i coraz lepsze opanowanie sprzętu (Tomcat V8, 5,0 Marlow, 300 KM).
Nie jest to łatwe nawet dla ludzi w pełni zdrowych i z większym doświadczeniem, a pamiętajmy, że Wojtek operuje sprzętem jedynie przy pomocy rąk.