Nasi podopieczni: Z wysokimi kwalifikacjami – Land Rover Defender 110 z podnośnikiem Versalift LAT-39-TB

Land Rover Defender to jeden z nielicznych samochodów na świecie, który doskonale sprawdza się zarówno w roli pojazdu osobowego, jak i maszyny rolniczej czy budowlanej. Nic w tym dziwnego, skoro już jego praprzodek – Seria I, która zadebiutowała na wystawie motoryzacyjnej w Amsterdamie równo 70 lat temu – została zaprojektowana z myślą o pracy na wiejskich farmach oraz w przedsiębiorstwach usługowych. Defender wyposażony w hydrauliczny dźwig koszowy jest cennym robotnikiem zatrudnianym na etacie w firmach specjalizujących się w wykonywaniu prac na wysokościach. Niedawno bramy Land Serwisu opuściła po kompleksowej renowacji „stodziesiątka” stanowiąca bazę popularnego podnośnika Versalift LAT-39-TB.


Popularność Defendera (i jego przodków) bierze się z jego wysokich możliwości terenowych i ogromnej wszechstronności, które pozwalają go traktować między innymi jako mobilną platformę z napędem 4x4 stanowiącą bazę różnych narzędzi roboczych. Dodatkowy atutem jest stosunkowo niska waga pojazdu, nieprzekraczająca 3,5 tony, która nie wymaga od kierowca uprawnień do prowadzenia aut ciężarowych.

Podnośnik hydrauliczny jako pierwsza w roku 1957 zmontowała na bazie Land Rovera firma Simon Engineering. Model L.25 budowany na kolejnych wersjach Serii o rozstawie osi 109 cali powstawał aż do roku 1978, charakteryzując się licznymi zaletami. Wysokość robocza kosza, który mógł bezpiecznie podnieść osoby o łącznej masie 113,4 kg, wynosiła blisko 8 metrów. Unoszenie trwało 25 sekund, zaś opuszczanie 15 sek. W czasie 40 sekund kosz mógł zostać obrócony o 300 stopni. Masa własna zabudowy wynosiła 660,5 kilogramów.




Pomysł firmy z Worcestershire z czasem znalazł naśladowców i wykreował mocną, również zagraniczną konkurencję. Land Rovery z koszami mają dziś w swojej ofercie takie firmy jak Gardner Denver, Cumberland Industries, Versalift, Isoli, Niftylift, Skyking, Socage czy Powered Access.

Land Rover Defender 110 z 2010 roku, który trafił na rehabilitację w troskliwe ręce załogi Land Serwisu, został wyposażony w amerykański podnośnik Versalift produkowany przez firmę TIME Manufacturing Company. Działające od ponad pół wieku przedsiębiorstwo posiada europejską agendę w Farsø w Danii, które obsługuje kraje leżące poza terenem Ameryki. Montażu platformy dźwigowej na ramie pomocniczej dokonał jego angielski przedstawiciel Versalift Distributors LTD.


Ramiona dźwigu obsługuje pompa hydrauliczna napędzana za pośrednictwem przystawki odbioru mocy wyprowadzonej ze skrzyni biegów Defendera. PTO odpowiada również za wysunięcie podpór stabilizujących (dwóch par: typu A oraz radialnych), dzięki którym koła Land Rovera potrafią unieść się w powietrze, zyskując tym samym pewną, nieruchomą podstawę dla działań podnośnika. Dźwig może być więc obsługiwany wyłącznie przy pracującym silniku auta. Wypoziomowanie pojazdu mierzone jest i sygnalizowane przez czujniki elektryczne, ale tradycjonaliści wciąż mogą upewnić się co do słuszności pomiaru za pomocą klasycznej, okrągłej libelli.


Wykonany z włókna szklanego, izolowany kosz, którego bez obaw można używać przy pracach z prądem elektrycznym, jest w stanie unieść się na wysokość 12,3 m, co oznacza, że wysokość robocza (na jakiej mogą pracować ludzie – maksymalnie 2 osoby o łącznej wadze 250 kg) wynosi 14,3 m. Horyzontalnie kosz potrafi wysunąć się na odległość 7,3 m. W razie awarii istnieje możliwość jego opuszczenia w dół przy użyciu systemu pomocniczego.


Działaniami podnośnika można sterować zarówno z wysokości, jak i zdalnie z pomocą przenośnego joysticka. Panel sterowniczy umieszczony w koszu pozwala precyzyjnie pokierować ruchem i wysunięciem ramion, a po osiągnięciu docelowej pozycji umożliwia zgaszenie i ponowny rozruch silnika, a co za tym idzie pompy hydraulicznej – koniecznej do ożywienia dźwigu. Dzięki temu skład osobowy załogi auta można bez większego ryzyka ograniczyć tylko do jednej osoby.

Popularność Land Rovera Defendera 110 z podnośnikiem koszowym Versalift LAT-39-TB wynika z faktu, że na rynku jest to jedna z nielicznych propozycji samochodu o masie całkowitej poniżej 3,5 tony, który dysponuje 14-metrowym dźwigiem. To przesłania ewentualne wady (spartańskie wyposażenie kabiny, ograniczona ilość miejsca przeznaczonego dla załogi auta i niewygórowany komfort podróżowania) czasem mu wypominane przez tych, którzy zapominają, że mają do czynienia z profesjonalistą stawiającym pracę na pierwszym miejscu. Ponadto jego prowadzenie wymaga od kierowcy rozsądku i umiejętności. Dźwig podnosi środek ciężkości stosunkowo niezbyt szerokiego auta (wysokość drogowa Land Rover sięga 3 metrów), więc lepiej unikać „rajdów” po krętych drogach, a ciasne ronda pokonywać z minimalną prędkością.


Napędzany silnikiem 2.4 TDCI o mocy 122 KM Defender 110 pozostaje jednym z najdzielniejszych aut terenowych na świecie, zdolnym dotrzeć do umieszczonych w niedostępnym terenie masztów elektrycznych i drzew. Choć produkcja bazowego modelu już się zakończyła, Land Rovera z wysokimi kwalifikacjami spotykać będziemy jeszcze przez wiele dziesięcioleci.