Nowy Defender rozpoczyna finałowe testy w Kenii

Prototypowe egzemplarze nowego Land Rovera Defendera pokonały już w sumie 1,2 miliona kilometrów – pochwalił się producent w obchodzonym dziś Światowym Dniu Land Rovera. Święto ustanowiono dla uczczenia premiery pierwowzoru Defendera, która miała miejsce dokładnie 71 lat temu podczas Amsterdam Motor Show. Brytyjczycy wspominając przeszłość, myślą już o przyszłości – w najbliższych miesiącach nowy „Def” odbędzie finalne testy w Kenii, po których odbędzie się jego oficjalna prezentacja, a w słowackiej fabryce w Nitrze uruchomiona zostanie linia montażowa.


Samochód od wielu miesięcy poddawany jest licznym sprawdzianom, których celem jest wyeliminowanie wszelkich niedoróbek i optymalne ustawienie podzespołów. Mierzył już się z 50-stopniowym upałem na pustyni i 40-stopniowym mrozem Arktyki, jak również odczuł niedobór tlenu na wysokości 3000 m n.p.m. Zaliczył takie wyzwania jak błoto i skały Moab w stanie Utah czy piaszczyste wydmy Dubaju, a nawet... tor wyścigowy w Nürburgring. W sumie przed premierą zaplanowanych zostało 45 tysięcy prób w najprzeróżniejszych warunkach terenowych, które musi zdać na „piątkę”.


- Niezależnie od szeroko zakrojonego programu symulacji i testów stanowiskowych, przejechaliśmy nowym Defenderem ponad 1,2 mln kilometrów po wszystkich rodzajach terenu i w najbardziej ekstremalnych warunkach klimatycznych

- Nick Rogers, Dyrektor ds. Inżynierii, Jaguar Land Rover.

- Dzięki temu nowy model będzie najbardziej wytrzymałym i posiadającym najlepsze zdolności terenowe Land Roverem, jaki kiedykolwiek wyprodukowano. Wyjątkowa okazja przetestowania go w rzeczywistych warunkach eksploatacyjnych, przy współpracy z fundacją Tusk Trust zarządzającą kenijskim rezerwatem Borana, pozwoli naszym inżynierom upewnić się, że wkraczając w finalną fazę naszego programu rozwojowego, jesteśmy bliscy osiągnięcia wyznaczonego sobie celu.


Współpraca Land Rovera z fundacją Tusk Trust zajmującą się w Kenii ochroną przyrody trwa już 15 lat. Jej pracownicy z pomocą Defenderów poprzedniej generacji docierali w miejsca niedostępne dla innych samochodów. Nowy „Def” będzie musiał przejąć zadania swoich poprzedników – holować ciężkie ładunki i dowozić zapasy, przemierzając bezdroża pełne takich pułapek jak rzeczne brody czy bagna. Powierzchnia rezerwatu Borana, który został wybrany na miejsce jego egzaminu końcowego, liczy blisko 14 tysięcy hektarów. Jeśli przetrwa ten test, z pewnością będzie już gotowy, by przejąć schedę po swoim słynnym poprzedniku.