Nowy Defender towarzyszy rajdowi Dakar 2021

Land Rover zapisał się złotymi głoskami w historii rajdu Dakar, wygrywając chociażby pierwszą edycję rajdu w roku 1979. Wielu liczyło na to, że Nowy Defender pójdzie w ślady Range Rovera Alaina Génestiera i stawi się na starcie tegorocznej edycji rajdu rozgrywanej w Arabii Saudyjskiej. Pojawił się – owszem – ale póki co w roli pojazdu serwisowego.


Dwa nowe Defendery 110 towarzyszą brytyjskiej ekipie Bahrain Raid Xtreme, której barwy reprezentują Sebastien Loeb, dziewięciokrotny mistrz świata WRC, i Nani Roma, dwukrotny triumfator Dakaru. Oba pojazdy nie różnią się wiele od wersji fabrycznych, co ma stanowić dowód na to, że już seryjny Land Rover jest w pełni gotowy, by zmierzyć się z wymagającymi terenami pustynnymi i trasą o długości ponad 7000 kilometrów. Choć auta będą poruszać się inną drogą niż rajdówki, również czekają na nie wydmy, kamieniste ścieżki, camel grass i błoto, z którymi muszą sobie samodzielnie poradzić, by nie zawieść teamu. Przez dwa tygodnie będą przy tym pełniły rolę mobilnych domów dla członków zespołu, którzy będą w nich spali, jedli i podróżowali.

- Land Rover ma silne związki z Dakarem, który wygrał w 1979 roku – mówi Finbar Fall, dyrektor ds obsługi klienta w Jaguar Land Rover. - Choć nasze Defendery w tym roku nie uczestniczą w rywalizacji, będą jednak odgrywały ważną rolę w zespole o wysokich aspiracjach. Czeka je długa droga przez odludne, pustynne tereny, na co zostały jednak w pełni przygotowane dzięki najbardziej wymagającym w historii naszej marki testom, które przeszły, udowadniając swą wszechstronność i wytrzymałość.


Nowe Defendery są gotowe do zabrania na pokład 900 kg ekwipunku i narzędzi, z czego 168 kilogramów ładunku może być transportowanych na dachu. Podczas jazdy off-roadowej napędem sterować będzie fabryczny system Terrain Response 2, którego parametry kierowca może indywidualnie dostosować, korzystając z programu Configurable Terrain Response obsługiwanego za pomocą dotykowego wyświetlacza. Auta dysponują silnikami benzynowymi o mocy 400 koni mechanicznych i są wyposażone w „Pakiet Eksploracyjny”, w skład którego wchodzą m.in. snorkel, błotniki ochronne, drabinka, bagażnik dachowy oraz dodatkowy boczny kufer.

- Członkowie zespołu muszą być pewni, że pojazdy serwisowe nie zawiodą ich bez względu na okoliczności – mówi Paul Howorth, szef teamu BRX. - Nowy Defender oferuje wyjątkową kombinację off-roadowych możliwości, odporności na trudne warunki zewnętrzne, praktyczności i komfortu, dlatego nie wahaliśmy się, wybierając go na dwutygodniową Dakarową ekspedycję.