Range Rover III (L322) – arbiter elegancji

Range Rover III (L322) wymyka się jednoznacznym klasyfikacjom. Sztandarowy model Land Rovera bez wątpienia zadowoli wymagającego biznesmena i dyplomatę, szukających prestiżu i elegancji, przy których „flagowce” innych producentów wydają się lichą podróbką. Jego ogromne gabaryty, masa i przestronność kabiny ucieszą mamę i tatę na co dzień wożących dzieci do szkoły czy na zakupy, którzy przy wyborze auta kierują się przede wszystkim oferowanymi przez niego: bezpieczeństwem, komfortem i... pojemnością bagażnika. Z kolei dwustopniowy reduktor, system Terrain Response oraz regulowany prześwit (max 28 cm) sprawiają, że Range Rover trzeciej generacji może zadowolić nawet ambitnego podróżnika, niestroniącego od jazdy poza asfaltem. Jeśli identyfikujesz się z którąś z powyższych ról życiowych lub szukasz niebagatelnego auta „do wszystkiego”, wpadnij w odwiedziny do Land Serwisu – w naszym komisie w Wieliczce czeka bowiem unikatowy egzemplarzy RR III z najmocniejszym silnikiem 5.0 V8 o mocy 510 KM, którego cena wynosi 86 tys. zł netto.


Uniwersalność i wyjątkowość Range Rovera L322 wynika między innymi z faktu, że jego produkcja odbywała się w czasie, gdy marka Land Rovera dwukrotnie przechodziła z rąk do rąk, a nowi właściciele dokładali starań, by auto uczynić „jeszcze lepszym”. Premiera Range Rovera L322 miała miejsce w 2001 roku, a jego produkcja rozpoczęła się rok później, gdy właścicielem marki był amerykański Ford. Projekt auta powstał jednak w komputerach inżynierów koncernu BMW (stąd ma wiele komponentów wspólnych m.in. z BMW Serii 7), które w 2000 roku odsprzedało prawa własności Amerykanom. Ci z kolei, po 8 latach dobili targu z indyjskim Tata Motors, pod którego rządami „trójka” była produkowana do 2012 roku. W okresie 2002-2012 „angielski” SUV dwukrotnie poddawany był (nie tylko wizualnemu) faceliftingowi, a pod jego maskę trafiały nowe silniki.


Jednostka 5.0 V8 zadebiutowała w roku 2009 w odświeżonej wersji Range Rovera (rok modelowy 2010), którego prezentacja odbyła się na targach motoryzacyjnych w Nowym Jorku. Obok dwóch wersji potężnego silnika: wolnossącej (370 KM, 510 Nm) oraz doładowanej (510 KM, 625 Nm) nowościami były m.in. zmodyfikowany wygląd przedniego pasa i zderzaków, system kamer pokładowych i światła LED-owe.


510 koni mechanicznych, którymi dysponuje widlasta „ósemka”, jest tym, co w pełni zaspokaja oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. Ponad dwuipółtonowy Range Rover przerastający o głowę większość aut osobowych najmilej czuje się na lewym pasie (niemieckiej) autostrady, mknąc z prędkością oscylującą wokół 200 km/h (jego max to ograniczone elektronicznie 225 km/h) i sprawnie przyspieszając za sprawą szybko reagującej automatycznej skrzyni biegów ZF. Ruszając ze świateł, rzadko zostaje w tyle, dysponując przyspieszeniem do „setki” w okolicach 6 sekund. Nic więc dziwnego, że zasiadając w luksusowo wyposażonej kabinie auta, można poczuć się jak na pokładzie prywatnego odrzutowca.


Choć przeznaczeniem Range Rovera L322 nie jest walka w terenie, to jednak drzemie w nim potencjał jego przodka – szacownego Classica. Dwustopniowy reduktor, regulowane, pneumatyczne zawieszenie pozwalające zwiększyć prześwit do 280 milimetrów, doskonale sprawdzający się system Terrain Response, który dostosowuje do warunków (poza)drogowych działanie pedału gazu, skrzyni biegów, amortyzatorów oraz układów kontrolnych, sprawiają, że na bezdrożach w Range Roverze również można czuć się bardzo bezpiecznie.


Jak przystało na model „królewski”, lista jego wyposażenia wydaje się nie mieć końca. Kierowcy pomagają w jeździe m.in. tempomat, podgrzewane szyby (przednia i tylna), czujniki deszczu i zmierzchu, a podczas manewrowania – sygnalizatory martwego pola i parkowania. Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, podgrzewane przednie siedzenia, regulowana kanapa i przyciemnione szyby pozwalają poczuć się w pełni komfortowo w elegancko wykończonym wnętrzu. Dłuższe podróże urozmaicają liczne urządzenia tworzące pokładowy system infotainment, m.in. radio z bluetoothem i USB, oraz odtwarzacz CD/DVD (ze zmieniarką płyt) połączony z ekranami umieszczonymi w zagłówkach przednich foteli.


Używany Range Rover III generacji nie budzi popłochu u mechaników (tym bardziej w Land Serwisie, którego pracownicy nie boją się żadnego wyzwania!), którzy doskonale wiedzą, że mają do czynienia z dopracowanym, solidnie zbudowanym pojazdem. Angielska terenówka, podobnie jak poprzednie wersje: Classic i P38, słynie z długowieczności i niskiej awaryjności. Rynek wtórny oferuje wiele egzemplarzy z przebiegiem nawet ponad 350 tysięcy kilometrów (nasz ma na liczniku tylko 145 tys. km), a gdy zachodzi taka potrzeba, zdobycie części zamiennej nie stanowi żadnego problemu.

Zapraszamy do naszego komisu i na jazdę próbną. Gdy poczujesz pod nogą 510 koni mechanicznych, od razu zrozumiesz, na czym polega wyjątkowość królewskiego „Rendża”!

Zobacz ogłoszenie

Kontakt: Łukasz Nawalany, tel: 12-410-74-13, 12-410-74-14, e-mail: lukasz.nawalany@lr.pl