Skutki pandemii. Jaguar Land Rover opiera się kryzysowi

O tym, że pandemia koronawirusa będzie miała negatywny wpływ na wskaźniki handlu nowymi samochodami, wiemy już od dawna. Nieznane tylko były rozmiary rynkowej zapaści. Jaguar Land Rover podał właśnie szczegółowe dane z pierwszego kwartału 2020 roku.


31 marca w Wielkiej Brytanii zakończył się rok budżetowy 2019/2020, w trakcie którego JLR sprzedał w sumie 508 659 samochodów, co oznacza spadek o 12,1 % w porównaniu do roku 2018/2019. Przyczyną gorszego wyniku jest oczywiście pandemia, w trakcie której klienci zdecydowanie rzadziej zaglądali do salonów sprzedaży. W czwartym kwartale roku, a więc w okresie od 1 stycznia do 31 marca 2020 w ich ręce trafiło 109 869 pojazdów. To blisko 31% mniej w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Co ciekawe dużo mniejszym zainteresowaniem cieszyły się auta marki Jaguar (spadek o 42,6 % - w sumie 28 288 aut), na których tle nieco lepiej wypadają Land Rovery (spadek o 25,6 % - łączna liczba sprzedanych aut 81 581). Gdyby nie ów fatalny czwarty kwartał roku budżetowego SUV-y brytyjskiego producenta prawdopodobnie odnotowałyby sukces, gdyż w skali roku ich sprzedaż zmalała tylko o 7,7 % (w odróżnieniu od Jaguara, którego popularność zmniejszyła się o 22 %).


Żaden z regionów na świecie nie oparł się niszczycielskiej sile koronawirusa – mniej klientów odnotowały zarówno salony europejskie (spadek o 16,1 %), chińskie (8,9 %) oraz amerykańskie (7,5 %). Nawet w samej Wielkiej Brytanii liczba kupujących uległa redukcji o 9,6 %, na co wpływ mogła mieć również niepewność spowodowana zbliżającą się datą Brexitu, do którego doszło ostatecznie 1 lutego 2020 roku.


Niechęć ludzi do opuszczania domów w dobie pandemii jest zrozumiała i można mieć nadzieję, że z czasem sytuacja zacznie się poprawiać, a sprzedaż rosnąć. Optymizmem napawa zainteresowanie, jakim cieszą się nowe propozycje producenta. Nowy Range Rover Evoque i elektryczny Jaguar I-PACE są przykładem modeli, których popularność znacząco wzrosła (odpowiednio o 24,7 % i 40 % w skali roku). – Liczymy także na hybrydowe wersje typu plug-in Evoque'a oraz Discovery Sport, które świetnie wypadają na tle konkurencji – mówi Felix Brautigam, dyrektor handlowy JLR. – W 2019 roku zaprezentowaliśmy nowego Defendera, ikonę samochodów terenowych, którą przystosowaliśmy do wymagań XXI wieku. Zainteresowanie, jakie wzbudził ten najwszechstronniejszy Land Rover w historii, trudno z czymkolwiek porównać.


Koronawirus spowodował, że Jaguar Land Rover tymczasowo zawiesił działania we wszystkich swoich fabrykach zlokalizowanych poza Chinami. Na wszelki wypadek wstrzymał również wydatki oraz inwestycje. Producent czuje się dość pewnie, posiadając zabezpieczenie w postaci 3,6 miliarda funtów zgromadzonych na firmowych kontach i odnawialną linię kredytową w wysokości 1,9 miliarda funtów.