Tata Harrier, czyli Discovery Sport made in India

Sprzedaż Land Rovera w 2008 roku hinduskiemu koncernowi Tata Motors wywołała larum wśród zdeklarowanych fanów brytyjskiej marki obawiających się obniżenia jakości produkcji i zerwania z tradycjami firmy. Ich obawy okazały się jednak płonne, bowiem Land Rover zachował swoją integralność i samodzielność, a zamiast podupaść, znakomicie się rozwija. Korzysta na tym Tata Motors, który nie tylko na nim zarabia, ale zyskał również dostęp do brytyjskiej technologii.


Wprowadzany właśnie na rynek Tata Harrier jest owocem współpracy inżynierów z Wielkiej Brytanii oraz Indii. Hinduski SUV zbudowany został w oparciu o podwozie Land Rovera Discovery Sport, co zaprocentowało niespotykanym dotąd w autach Taty komfortem i wieloma udogodnieniami. Bryła samochodu również przypomina „Disco”, ale – co warto podkreślić – nie są to bliźnięta jednojajowe. Harrier odróżnia się wyglądem i można nawet zaryzykować opinię, że jest nawet... nieco ładniejszy od pierwowzoru. W Indiach z pewnością osiągnie rynkowy sukces, ale bardziej wymagający (i majętni) klienci będą jednak wybierali Land Rovera – nie ze względu na prestiż, lecz uboższą konstrukcję jego krewniaka.


W celu obniżenia kosztów produkcji Tata zdecydował się zrezygnować z niezależnego zawieszenia tylnego na rzecz tańszej belki skrętnej. W momencie premiery auto będzie dostępne tylko z jednym zestawem napędowym: fiatowskim silnikiem wysokoprężnym 2.0 l MultiJet2 turbo o mocy 140 KM oraz znaną z Jeepa Compassa 6-biegową skrzynią manualną. Pierwsi użytkownicy auta chwalą ten wybór, a zwłaszcza precyzyjną pracę przekładni, zauważając jednak dość głośną pracę silnika.


Zmianą w porównaniu do oryginału, która z pewnością nie przypadnie do gustu fanom off-roadu, jest brak napędu na cztery koła. Zadecydowały oczywiście względy finansowe – Harrier AWD byłby zbyt kosztowną propozycją i nie zyskałby wielu klientów w Indiach. Na otarcie łez w aucie zastosowano jednak system Terrain Response. Niewykluczone jednak, ze z czasem pojawią się kolejne wersje silnikowe i napędowe – wszystko zależy od popytu. Sprzedaż auta ruszy w 2019 roku.