Walka o tron – ponad 500 KM pod maską Nowego Defendera V8

Defender z 5-litrowym silnikiem pod maską – nieważne czy to w wersji klasycznej, czy nowej – budzi żywe bicie serca u każdego miłośnika motoryzacji. Według brytyjskiego portalu „Autocar” obdarzony mocą ponad 500 koni mechanicznych Nowy Defender już przechodzi testy drogowe, czego dowodem są zdobyte przez dziennikarzy zdjęcia szpiegowskie opublikowane właśnie na ich profilu facebookowym.


Uwieczniony na zdjęciach Defender 110 wygląda z pozoru niewinnie i dopiero wprawne oko potrafi wypatrzeć napis „Pojazd prototypowy” na krawędzi maski silnika oraz poczwórny wydech, który został bezwstydnie odsłonięty i nie przykrywa go żaden kamuflaż. To zwróciło uwagę dociekliwych żurnalistów, którzy sprawdzili w urzędzie komunikacji numer rejestracyjny auta i tym sposobem trafili na sensację – dokumenty auta wskazują jednoznacznie, że pod jego maską pracuje 5-litrowa jednostka! Prawdopodobnie jest to ten sam silnik, który montowany jest w Range Roverze, Range Roverze Sport i Range Roverze Velar.


Odkrycie to ma niebagatelne znaczenie, bowiem wcześniej mówiło się, że topowa wersja Defendera będzie napędzana 4,4-litrowym V8 BMW, gdyż produkcja 5-litrówek dobiega już końca, a Ford, który za nią odpowiadał, zamyka swoją fabrykę w Wielkiej Brytanii. Zdaniem redakcji „Autocar” brytyjski producent posiada być może nadmiar silników w zapasie i w ten sposób próbuje je właśnie spożytkować, fundując ekskluzywną, limitowaną serię Defendera. Cena tak wyposażonego auta mogłaby wynieść ponad 100 tysięcy funtów, czyli przeszło pół miliona złotych!


Ponieważ na zdjęciach widać tylko prototyp, spodziewać się możemy, że finalna wersja 500-konnego Defendera będzie wyglądała dużo bardziej efektownie, a dodatki zewnętrzne i wyposażenie kabiny będzie licowało z tytułem „Króla Off-roadu”, którym niechybnie Land Rover zostanie okrzyknięty. W przyszłości czeka go jednak niełatwa walka o tron z równie mocarnym (585 KM) Mercedesem-AMG G63. Z przyjemnością mu posekundujemy.