Więzy krwi – New „best4x4xfar” Defender na nowych zdjęciach

Nie ma miesiąca, w którym nie byłoby okazji do napisania kilku słów o nowym Defenderze, którego premiery prawdopodobnie wreszcie doczekamy się w nadchodzącym roku. Przedprodukcyjne egzemplarze auta coraz częściej pojawiają się na ulicach., gdzie przyłapywane są przez fotoreporterów, których zdjęcia mają podgrzewać atmosferę. Jednych unowocześniony Land Rover cieszy bardziej, innych znacznie mniej... Pewne jest, że z jego poprzednikiem łączy go tylko nazwa i hasło #best4x4xfar.


Najnowsze zdjęcia i film Defendera 2020 publikuje portal Motor1.com. Są one o tyle interesujące, że przedstawiają auto w dwóch rozmiarach – z krótkim i długim rozstawem osi. W tej kwestii Land Rover dochowuje wierności tradycji, ukłonem wobec której jest również grubo ciosany, pudełkowy kształt nadwozia. Nowy Def z pewnością będzie z wyglądu znacząco odróżniał się od swych krewniaków: Velara, Evoque czy Nowego Discovery.


Niestety to, co kryje się pod nadwoziem, ze starą szkołą off-roadu ma już niewiele wspólnego. Producent zadecydował przede wszystkim o wyposażeniu auta w pełni niezależne zawieszenie, idąc krok dalej nawet od Mercedesa, który w „apdejtowanej” Gelendzie zachował sztywny most tylny. Wciąż niepotwierdzoną wiadomością jest plan umieszczenia stosunkowo niedużego 2-litrowego silnia wysokoprężnego pod maską, a także zamiar sprzedawania hybrydowej wersji auta. Zmiany te powodują płacz i zgrzytanie zębów u zagorzałych fanów Land Rovera, ale dają również szansę na zwiększenie sprzedaży najbardziej hardcorowego modelu brytyjskiej marki, który w ostatnich latach nie cieszył się już dużą popularnością. Nowy Defender miałby również szansę zaistnieć na rynku amerykańskim, na którym jest nieobecny od ponad 20 lat.


Nazwa kultowego modelu Land Rovera z pewnością przysporzy jego następcy wielu klientów. Ale „prawdziwym” Defenderem raczej go nie uczyni.




fot. Motor1.com